<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: W poszukiwaniu motywacji</title>
	<atom:link href="http://prokadra.pl/blog/artykuly/w-poszukiwaniu-motywacji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://prokadra.pl/blog/artykuly/w-poszukiwaniu-motywacji/</link>
	<description>Prokadra.pl - przyjazne szkolenia</description>
	<pubDate>Sat, 19 May 2012 01:04:54 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
		<item>
		<title>Przez: renee</title>
		<link>http://prokadra.pl/blog/artykuly/w-poszukiwaniu-motywacji/#comment-199</link>
		<dc:creator>renee</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 14:33:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://prokadra.pl/blog/?p=143#comment-199</guid>
		<description>Zastanawiam się nad tym, jak długo można być zmotywowanym do pracy, która co dzień wygląda tak samo. Przychodzisz do pracy, oglądasz te same twarze otrzymujesz te same dyrektywy i czujesz się jak w młynie mielącym bezustannie te same ziarna na ten sam rodzaj mąki.Czy motywacją bywają tylko pieniądze, czy też jest jakiś inny jej wymiar?
Mając pracę, która sprawia  przyjemność, lubisz to, co robisz, pomysły wyskakują Ci z głowy na kiwnięcie palcem. Jednak przychodzi dzień, kiedy to już nie wystarcza, bo... rynek ma zapotrzebowanie na coś nowszego, innego, klienci żądają obniżenia kosztów np. produkcji, a wiadomo ceny w dół nie spadają, wręcz odwrotnie, konkurencja okazała się lepsza. Wówczas stajesz  przed faktem dokonanym, że trzeba zacząć od nowa. I zaczynasz. Rozkręcasz się, masz nowe zlecenia, nowych klientów, cieszysz się życiem zawodowym do momentu, kiedy znów nie nastąpi załamanie rynku.
Ile razy można zaczynać?  Przez jak długi okres czasu Twoja wewnętrzna moc pozwoli Ci działać i nie załamać się podczas kolejnego kryzysu? I w końcu, skąd wziąć tą moc by iść przez życie z uśmiechem na twarzy pomimo trudności powtarzając jak modlitwę – to przejściowe? Czy są rozwiązania, które pozwolą zaistnieć nam i żyć spokojnie nie martwiąc się o to, co przyniesie kolejny dzień, miesiąc, rok?Jak zmotywować siebie i innych by praca nie była gehenną a sprawiała radość i dawała satysfakcję?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiam się nad tym, jak długo można być zmotywowanym do pracy, która co dzień wygląda tak samo. Przychodzisz do pracy, oglądasz te same twarze otrzymujesz te same dyrektywy i czujesz się jak w młynie mielącym bezustannie te same ziarna na ten sam rodzaj mąki.Czy motywacją bywają tylko pieniądze, czy też jest jakiś inny jej wymiar?<br />
Mając pracę, która sprawia  przyjemność, lubisz to, co robisz, pomysły wyskakują Ci z głowy na kiwnięcie palcem. Jednak przychodzi dzień, kiedy to już nie wystarcza, bo&#8230; rynek ma zapotrzebowanie na coś nowszego, innego, klienci żądają obniżenia kosztów np. produkcji, a wiadomo ceny w dół nie spadają, wręcz odwrotnie, konkurencja okazała się lepsza. Wówczas stajesz  przed faktem dokonanym, że trzeba zacząć od nowa. I zaczynasz. Rozkręcasz się, masz nowe zlecenia, nowych klientów, cieszysz się życiem zawodowym do momentu, kiedy znów nie nastąpi załamanie rynku.<br />
Ile razy można zaczynać?  Przez jak długi okres czasu Twoja wewnętrzna moc pozwoli Ci działać i nie załamać się podczas kolejnego kryzysu? I w końcu, skąd wziąć tą moc by iść przez życie z uśmiechem na twarzy pomimo trudności powtarzając jak modlitwę – to przejściowe? Czy są rozwiązania, które pozwolą zaistnieć nam i żyć spokojnie nie martwiąc się o to, co przyniesie kolejny dzień, miesiąc, rok?Jak zmotywować siebie i innych by praca nie była gehenną a sprawiała radość i dawała satysfakcję?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

